poniedziałek, 6 lutego 2017

wszystko o modzie XVII do XXI w . Najpierw zacznę od polski . Za 26.12.2016 i 02.01.2017. Część 1

Pod znakiem Orientu :
      1.połowa XVII wieku


W pierwszej połowie XVII wieku utrwaliły się i spopularyzowały podstawowe części szlacheckiego stroju : żupan przepasany  pasem , delia , kołpak , buty z cholewami . Oczywiście  , pewne szczegóły kroju , doboru dodatków i tkanin ulegały zmianom. I tak żupan miał wówczas niski , stojący kołnierz równej wysokości , lekko rozchylony z przodu . Jego rękawy , mocno poszerzone u  góry , zwężały się od łokcia w dół ; przy zapięciu pojawił się ozdobny , jedwabny sznureczek , tworzący pętelki do guzów . O reprezentacyjności i bogactwie żupana decydowała jednak głownie tkanina . Codzienne  żupa szyto z cienkiego , wełnianego sukna krajowego , natomiast odświętne były z reguły jedwabne . Wzorzyste adamaszki i połyskujące atłasy sprowadzano najczęściej z Włoch ; w 1. połowie XVII stulecia spotykało się też paradne żupany ze wschodniego złotogłowiu o mieniących się barwach. W tym samym czasie zaczęły dopływać do Polski miękkie pasy perskie i tureckie , które noszono na żupanie . Nie były one jeszcze osobno tkanymi wyrobami perskimi (popularność takich pasów przyniosła dopiero 2. połowa XVII wieku ) ,lecz sporządzano je przez cięcie na odpowiednie kawałki większej , jedwabnej tkaniny . Noszono również noszono pasy siatkowe produkowane przez polskich pasamoników . Rodzimego pochodzenia były też nadal popularne , pasy metalowe , złożone z wąskich ogniw spiętych ozdobną klamrą , często dekorowaną orientalnym ornamentem w popularnej na Wschodzie technice niella. Pasy metalowe noszono zawsze na podkładzie ze skóry lub tkaniny. Do pasa mocowano z lewej strony szablę (najczęściej także wykonaną i zdobioną na sposób orientalny), zwisającą na rapciach z ozdobnych sznurów i taśm .

 Wschodni przepych polskich paradnych ubiorów narodowych najlepiej uwidocznił się we wciąż popularnych deliach. W 1 połowie XVII stulecia noszono je w dwu odmianach . Częściej używana była delia z dekoracyjnie zwisającymi rękawami, narzucana na ramiona, spięta pod rozłożystym kołnierzem okazała biżuteryjną zaponą. Drugi typ delii miał wydłużony , szalowy kołnierz futrzany; całe okrycie było węższe, noszone przeważnie z nałożonymi na ręce rękami i zapięte z przodu na szereg guzów , przytrzymanych ozdobnymi pętlicami .O wystawności delii decydowały jednak nie tylko obszerność, wartość użytych na podbicie i kołnierz futer oraz rozmiary spinających okrycie biżuteryjnych guzów , lecz także rodzaj materiału . Reprezentacyjne delie sporządzano zatem ze złocistych tkanin perskich, z barwnych aksamitów lewantyńskich , za materii tureckich tkanych w duże, zgeometryzowane wzory kwiatowe.Szczególnie lubiano tkaniny barwy karmazynowej, przetykanej złotem .


Jutro będzie cz.2 czyli 07.02.2017


sobota, 4 lutego 2017

Chciałam ogromnie przeprosić za to , że nie wysyłałam coś na ponieważ jestem ogromnie zajęta nauką .

Trochę zmienię tego bloga .

Będzie trochę iny zacznę to robić 06.02.2017

Spróbuję go prowadzić regularnie jeżeli mi się nie uda to z góry przepraszam .

A i jeszcze robię nowego Bloga o Grecji i Chorwacji który też zacznę 06.02.2017 i to będą niektóre moje prywatne zdjęcia .


poniedziałek, 19 grudnia 2016

coś nie mogę tej kartki białe nie mogę usunąć

Ubiory obce

Moda hiszpańska
Moda kobieca w Hiszpanii pozostawała w całkowitej izolacji od francuskich wpływów, zwłaszcza w pierwszej połowie XVII wieku. Stroje noszone przez hiszpańskie damy nie ulegały przez dłuższy czas niemal żadnym zmianom, zachowując szesnastowieczną sztywność ‒ strój miał przede wszystkim podkreślać godność i prestiż, ignorując zarówno względy wygody, jak i anatomii. Dworski hiszpański kostium zmieniał kobietę w nieruchomy, przyozdobiony klejnotami symbol bogactwa i władzy.
Ubiory z XVI oraz z pierwszych lat XVII wieku przywodziły na myśl kompozycję figur geometrycznych – silnie zwężony w talii, spiczasto zakończony u dołu stanik oraz usztywniona obręczami spodnia część sukni tworzyły kształt przypominający dwa stożki zetknięte wierzchołkami. Szyja hiszpańskiej arystokratki, ujęta w krochmaloną, koronkową krezę była szczelnie zakryta, a długie rękawy sięgały dłoni. Jedynymi widocznymi fragmentami ciała były twarz i dłonie. Całość stroju bogato dekorowano naszyciami ze szlachetnych kamieni, perłami i złotym haftem. Dopiero w latach dwudziestych, w wyniku ustawy przeciw zbytkowi, zakazującej między innymi naszywania na powierzchni sukni klejnotów, nastąpiło pewne uproszczenie dekoracji damskich ubiorów, jednak ogólna forma pozostała bez zmian.
Stożkowaty kształt spódnicy otrzymywano za pomocą tradycyjnej konstrukcji nazywanej vertugado. Były to obręcze wykonane z giętkich gałęzi krzewu zwanego vertugo (stąd nazwa), przyszyte do noszonej pod suknią halki lub bezpośrednio wszyte w materię spódnicy. Obwód obręczy zwiększał się stopniowo od bioder w dół ‒ dolna obręcz miała najszerszą średnicę. Rozpiętość dolnych obręczy coraz bardziej zresztą z biegiem lat powiększano. W Hiszpanii nigdy nie przyjął się znacznie wygodniejszy francuski odpowiednik vertugado, czyli wałek bourreletVertugado, jako element stroju ceremonialnego madryckiego dworu, pozostało w modzie hiszpańskiej aż do połowy XVII wieku.
Krezy wsparte na drucianym stelażu osiągały znaczne rozmiary. Gdy w latach dwudziestych zakazano używania koronki do wytwarzania krez, popularne stały się krezy ze sztywnego, cienkiego muślinu. Ta krępująca ruchy głowy ozdoba zaczęła zanikać od 1630 roku, zastąpiona poziomym wycięciem przy szyi. Wraz z zanikiem krezy zmieniły się fryzury – pojawiła się występująca wyłącznie w Hiszpanii moda na noszenie rozpuszczonych włosów, luźno opadających na ramiona.
W latach czterdziestych nastąpiła duża zmiana w kobiecej modzie hiszpańskiego dworu ‒ forma stroju stała się jeszcze bardziej nienaturalna i ekstrawagancka. Stożkowate vertugado zastąpiono owalnym. Spódnice zyskały nowy kształt: rozszerzały się poziomo po bokach, a spłaszczone były z przodu i z tyłu. Rozpinano je teraz na olbrzymich eliptycznych obręczach, przy czym owe noszone pod suknią stelaże, zbudowane z drutu i płótna, miały identyczny obwód na całej wysokości spódnicy – suknia w biodrach miała tę samą szerokość, co w swym dolnym obwodzie. Nową konstrukcję nazywano garde-infant. Szerokość spódnicy mogła być równa wysokości całej postaci – w podobnym stroju zanikały wszelkie zarysy naturalnej kobiecej sylwetki. W ubiorze dominowały linie poziome, podkreślane dodatkowo dekoracją wspartej na garde-infant sukni oraz poziomym wycięciem dekoltu i horyzontalną linią płaskiego kołnierza. Na sukni rozpościerała się bardzo szeroka baskina stanika, sięgająca poniżej bioder, obszyta podobnie jak dół spódnicy pasmanterią.
Dworskie stroje damskie szyto z materiałów o złamanych, lekko przytłumionych kolorach: na portretach infantek, malowanych przez Velasqueza, widać odcienie srebrzystopopielate, koralowe, niebieskawe, żywszą barwę mają wstążki zdobiące stanik, kołnierz i fryzurę. Materie przetykane były złotem i srebrem.
Fryzura powtarzała szeroki kształt sukni – na naturalne włosy panie nakładały sztuczne sploty z jedwabiu i wełny, będące w zasadzie rodzajem peruki i poszerzające zarys fryzury. Były one ułożone w szerokich, symetrycznych rzędach obramowujących twarz. Dodatkową ozdobę stanowiły wstążki i klejnoty. Sztuczne loki noszono zawsze w jasnym kolorze, kontrastującym z ciemną barwą włosów Hiszpanek – zgodnie z kanonami ówczesnej mody kilka naturalnych kosmyków powinno być zawsze widocznych spomiędzy splotów peruki. Z tyłu głowy zwijano włosy w węzeł udekorowany strusim piórem.
Nienaturalnej przestylizowanej fryzurze towarzyszył wyrazisty makijaż: hiszpańskie damy twarz wybielały pudrem, brwi i rzęsy czerniły, policzki barwiły różem.
Ten niezwykły, przerysowany ubiór wyróżniał się na tle europejskiej mody, zdominowanej przez fasony francuskie. Sztywne szerokie suknie i konstrukcja garde-infant wzbudziły prawdziwe zdziwienie na francuskim dworze podczas ślubu Ludwika XIV z infantką Marią Teresą.
Garde-infant długo pozostawał niezbędną częścią ceremonialnego ubioru dworskiego w Hiszpanii ‒ wymogi etykiety nie zezwalały na zmiany. Tradycyjne fasony utrzymały się aż do ostatniej ćwierci XVII wieku, kiedy to ostatecznie zatarła się odrębność hiszpańskiego ubioru kobiecego i również Hiszpania poddała się francuskiej dominacji w dziedzinie mody.
Chciałam was przeprosić za to ,że ostatni post coś nie wyszedł

poniedziałek, 12 grudnia 2016

W siedemnastym wieku zachodnioeuropejski strój męski podlegał zmianom tak częstym, jak nigdy wcześniej w historii. Sylwetka męska przechodziła znaczące i liczne metamorfozy. W okresie wojny trzydziestoletniej rygorystyczna sztywność ubioru hiszpańskiego została porzucona na rzecz luźnego, bardziej wygodnego stroju, ale w epoce Króla Słonce, Ludwika XIV przeładowany ozdobami kostium dworski na powrót ograniczył swobodę ruchów. Pod koniec wieku uniform dworski ponownie uprościł się, wciąż jednak strój męski pozostawał ostentacyjnie strojny.
Męski ubiór charakteryzował się teatralnym przepychem, przewyższając niekiedy w strojności ubiór damski. Mężczyzna jawił się jako rajski kolorowy ptak - jedną ze zmian wprowadzonych w wieku XVII było odejście od czerni, tak charakterystycznej dla dominującej w poprzedniej epoce mody hiszpańskiej. Do mody męskiej wkroczyły żywe kolory, często zestawiane kontrastowo. Efekt świetności, wrażenie luksusu i wspaniałości uzyskiwano przez ekstrawaganckie przełamywanie „zwyczajności” - stąd popularność spódnico-spodni rhingrave czy koronkowych ozdób canons. Tu właśnie leży podstawowa różnica pomiędzy modą manierystyczną z końca XVI wieku a modą barokową z połowy wieku XVII - w dobie manieryzmu luksus manifestowano w sposób powściągliwy; jego symbolem była precyzja kroju i kosztowna czerń (najdroższa, gdyż najtrudniejsza do uzyskania w farbiarstwie.) Sztywny strój hiszpański wymuszał oszczędne ruchy i sprzyjał samokontroli. Ubiór barokowy przeciwnie, wyrażał raczej upodobanie do teatralnej przesady, przykuwał uwagę kolorem i zamaszystością. Moda wpisywała się w typową dla baroku tendencję do teatralizacji życia, czyli nadawania cech widowiskowych każdej ludzkiej aktywności.
Na przestrzeni omawianego stulecia w modzie męskiej wciąż ścierały się sprzeczności - poszukiwanie umiaru i zarazem upodobanie do nadmiaru, dążenie do upraszczania stroju i powracająca tendencja do deformowania sylwetki obfitością ozdobników.
Rozpoczęła się gonitwa za nowinkami i osobliwościami, w czym przodowała oczywiście stolica europejskiej mody - Paryż. Na stosunkowo częste zmiany w stylu dodatków i krojów miały wpływ zarówno zmieniające się uwarunkowania gospodarcze i polityczne, jak i ekstrawaganckie stylizacje modnych kawalerów: gdy Balagny zarzucił płaszcz na jedno ramię, cały paryski światek zaczął nosić płaszcze à la Balagny. Już w XVII wieku można zatem obserwować zjawisko naśladowania „trendów”, inicjowanych lub popularyzowanych przez „arbitrów elegancji” ( których dziś nazwalibyśmy zapewne „trendsetterami”). Co ciekawe, nowym modnym szczegółom stroju nadawano nazwy pochodzące od ich „wynalazców”, stąd na przykład kolczyki w stylu pana de Brantes, czy koronki à la Candale.
Rosnące bogactwo mieszczaństwa (zwłaszcza kupiectwa i finansjery), również nie pozostawało bez wpływu na wzrost tempa zmian w modzie. Bogaci kupcy, bankierzy, prawnicy, artyści naśladowali styl dworu i szlachty, napędzając koniunkturę na drogie tkaniny. Czuły na punkcie swego prestiżu szlachcic był zaś tym bardziej zobowiązany, aby codziennie zmieniać ubiór i dodatki. Tempo życia i zmian wzrastało.
Nowinki wprowadzane na francuskim dworze promieniowały na całą Europę. Styl francuski już w czasie trwania wojny trzydziestoletniej zaczął być powszechnie naśladowany, zaś w okresie panowania Króla Słońce Francja objęła nad światem mody władzę niemal absolutną. Kostium francuskiego dworu stał się międzynarodowy, co odzwierciedlało polityczny i gospodarczy prestiż ojczyzny Moliera. Budowaniu silnej pozycji Francji towarzyszyło zresztą świadome propagowanie francuskiej mody i pochodzących z Francji luksusowych towarów i tkanin. Powstawały specjalne zbiory rycin ukazujących modne fasony - prototypy późniejszych żurnali mody. Ubiory francuskie były tak popularne, że przyswajano je wraz z ich francuskimi nazwami, nie szukając odpowiednich słów w innych językach. I tak na przykład w Polsce justaucorps nazywano po prostu „szustokor”.
Znaczący ośrodek kształtujący modę stanowiła również Holandia, która w XVII osiągnęła bardzo wysoki poziom zamożności. Zasięg mody holenderskiej był jednak stanowczo węższy. Oba dominujące style: francuski (dworski) i holenderski (mieszczański) nie pozostawały bez wzajemnego na siebie wpływu.
Na znaczeniu straciła natomiast Hiszpania, dyktująca modę w poprzednim wieku - nastąpił zmierzch hiszpańskiej przewagi zarówno w sferze politycznej jak i kulturalnej, a zatem także w kwestii mody. Pod koniec XVII wieku dwór hiszpański ubierał się już po francusku, zatracając odrębność swojej narodowej mody.
Całkowitą odmienność zachowywał męski strój narodowy turecki, rosyjski i węgierski oraz oczywiście polski. Ubiór noszony w tych krajach, mający zresztą bardzo widoczne cechy wspólne, stanowił w Europie XVII wieku drugi, niejako konkurencyjny wobec Zachodniego, nurt estetyczny.
Do zrozumienia zmian zachodzących w ubiorze mieszkańców zachodniej Europy XVII wieku konieczne jest zatem przede wszystkim poznanie mody francuskiej. Można powiedzieć, że stanowi ona zarazem punkt odniesienia i punkt wyjścia, gdy podejmujemy próbę opisania ówczesnej mody zachodnioeuropejskiej.
Dlatego właśnie poświęcimy najwięcej uwagi strojom noszonym we Francji, zaś moda panująca w pozostałych częściach Europy zostanie naszkicowana w odniesieniu do mody francuskiej.

Chcialam was przeprosić za to że nic nie dałam 6 grudnia ponieważ :
1 zapomnialam
2 nie mialm czasu